Ta strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i funkcjonalnych. Mechanizm cookies można wyłączyć w dowolnym momencie, poprzez zmianę ustawień przeglądarki. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej Polityce Prywatności.

AKCEPTUJ I ZAMKNIJ
X

Fundusze

Koszyk

Rejestracja
Zaloguj się

Blog

Pokaż

Czy warto teraz inwestować w akcje?

|Od Kupfundusz.pl | Szacowany czas czytania artykułu: 7 minut 4 sekundy

 
Kiedy warto zacząć swoją przygodę z funduszami inwestycyjnymi? Każdy moment jest dobry. Czy trudne czasy też? To momenty najlepsze, chociaż najtrudniejsze do podjęcia decyzji. Jak przełamać opory przed inwestowaniem?

Zanim przedstawimy propozycję jak przełamać strach przed inwestowaniem, przeanalizujmy, dlaczego trudne czasy są najlepsze do rozpoczęcia przygody z funduszami akcji. W kolejnym wpisie pokażemy, jak zacząć, czyli trzy strategie inwestycyjne dopasowane do okresu niepewności rynkowej.

Spójrz na poniższy wykres WIG 20
 
Powyższy wykres pokazuje, jak zmieniały się ceny akcji 20 największych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (wykres nie uwzględnia dywidend, które zostały wypłacone przez spółki w tym czasie). Widać na nim najlepsze i najgorsze momenty na zainwestowanie oszczędności w fundusze akcji polskich, zaznaczone odpowiednio zielonymi i czerwonymi strzałkami.

W tym miejscu warto podkreślić, że: 

Pokazane na wykresie okazje inwestycyjne okazywały się doskonałymi momentami na inwestycje w krótkim terminie, bo w długim okresie – kilkuletnim (według klasyków najbardziej odpowiednim) – wyniki funduszy akcji mogły okazać się bardzo słabe, na pewno dużo niższe niż przy inwestycji krótkoterminowej.

Dlaczego tak łatwo inwestujemy na szczycie hossy?

Scharakteryzujmy te momenty i zacznijmy od najmniej korzystnych:
  • Fundusze akcji pokazują bardzo wysokie zyski w przeszłości, czasami nawet w okresie kilku lat,
  • Coraz większa różnica – na korzyści funduszy akcji – w porównaniu do alternatywnego sposobu lokowania oszczędności – depozytu bankowego,
  • Pozytywne opinie na temat kontynuowania wzrostów w przyszłości, nie tylko wśród indywidualnych inwestorów, ale także analityków,
  • Społeczny dowód słuszności: coraz więcej osób inwestuje oszczędności i wyraża coraz bardziej pozytywne opinie na temat funduszy akcji (w tym, przysłowiowy taksówkarz),
a w konsekwencji powstaje:
  • Iluzja braku ryzyka poniesienia straty wśród nowych inwestorów (bo wzrosty „są pewne”)
  • Bardzo głębokie straty w stosunkowo krótkim okresie, których odrobienie może trwać kilka lat i dłużej (uczestnicy funduszy akcji polskich inwestujący w drugiej połowie 2007 roku do dzisiaj nie odrobili strat).
Powyższe punkty tłumaczą, dlaczego podejmujemy decyzje o inwestowaniu w fundusze akcji w najgorszych momentach. Z perspektywy upływu czasu te decyzje wydają się całkowicie nieracjonalne. Powodują je zgubne emocje. 

Żądza zysku?

Tak może wydawać się na pierwszy rzut oka. Ale pamiętajmy, że na szczytach notowań, w akcje inwestują osoby najbardziej konserwatywne, najbardziej wrażliwe na ponoszenie strat. Paradoksalnie to właśnie obawa przed pogłębianiem się strat motywuje ich do porzucania lokat bankowych i inwestowania w zyskowniejsze, choć dużo bardziej ryzykowne akcje.. 

Jakiej straty!? Na lokacie bankowej.

Jedno z TFI na początku 2007 roku reklamowało się, pokazując zyski funduszu akcji w okresie 3 lat - przekraczały 300 procent. Osoba, która nie skorzystała na tych wzrostach, bo w tym czasie trzymała oszczędności na lokacie bankowej, osiągnęła dochód z odsetek na poziomie około 20 proc., czyli 15 razy niższym. W porównaniu do wyników funduszu akcji była to ogromna różnica – utracone korzyści, czyli wielka strata. Jeżeli w tym momencie posiadacz lokaty bankowej uwierzył, że dalsze wzrosty akcji są pewne – na podstawie społecznego dowodu słuszności – to inwestycja w fundusz akcji na szczycie hossy okazuje się desperacją ucieczką od dalszych strat (utraconych korzyści) na lokacie bankowej, czyli coraz większej równicy między stopą odsetek a zyskami funduszy akcji. 

Dlaczego tracimy wyjątkowe okazje inwestycyjne?

Teraz zastanówmy się nad trudnym okresem, okresem głębokich spadków.
Co wyróżnia ten okres?
  • Powszechny pesymizm, także wśród analityków
  • Długotrwałe, głębokie spadki na giełdach, często przekraczające 50 procent
  • Powszechne przekonanie, że dalsze spadki są pewne
  • Racjonalne uzasadnienie kontynuowania spadków (argumenty analityków tłumaczące, że to jeszcze nie koniec spadków)
  • Coraz silniejszy strach przed inwestowaniem
a w konsekwencji - w przyszłości
  • Bardzo wysokie zyski w stosunkowo krótkim okresie inwestorów, którzy potrafili przełamać strach przed dalszymi spadkami.
Jeżeli czytasz ten wpis i jesteś chcesz zainwestować w fundusz akcji po możliwe najniższej wycenie, to zapewne zadajesz sobie pytanie: 

Czy poczekać na lepsze wyceny?

I tak, i nie. 

Żeby trafić w sam dołek, czyli zainwestować w momencie, od którego zakupione jednostki funduszu akcji rosną każdego dnia, trzeba mieć „wielkiego farta”; niektórzy przy poszukiwaniu tego momentu wspomagają się magiczną kulą - analizą techniczną. A przecież w inwestowaniu nie o to chodzi. Nie można liczyć na łut szczęścia, gdy zamierzamy pomnażać nasze oszczędności, nawet gdy chodzi tylko o niewielką część odłożonego kapitału. 

Analitycy, profesjonaliści wyrażają na ogół negatywne opinie na temat perspektyw dla rynku akcji. To także skłania do tego, szczególnie osoby bez doświadczenia w inwestowaniu, aby poczekać na jeszcze lepsze wyceny, aby trzymać się z dala od rynku akcji. 

Czy akcje w najbliższym czasie będą jeszcze tańsze, czy okazja inwestycyjna będzie jeszcze większa, tego nie wiemy. Nikt tego nie wie. Co więcej, prawdopodobieństwo, że teraz rynek znajduje się na samym dnie, jest stosunkowo niewielkie, choć nie możemy tego wykluczyć. 

W takich momentach jak teraz skupmy się na tym co jest pewne.

Pewne jest to, że aktualnie jednostki funduszy akcji, na przykład akcji polskich, są o około 40 proc. tańsze w porównaniu do wycen sprzed roku. W tamtym czasie inwestorzy, również bardzo doświadczeni, o wiele chętniej inwestowali niż teraz, byli optymistami, przynajmniej z myślą o kilku następnych miesiącach.

Pewne jest również to, że jeżeli rynek akcji spadnie o kolejne 10 procent, to straty wymienionych inwestorów wzrosną jeszcze bardziej. Przy dalszych spadkach, ich straty będą się pogłębiać, ale jednocześnie, stworzą znakomitą okazję inwestycyjną nowym inwestorom. O ile omawiany scenariusz, podkreślmy jeszcze raz - bardzo prawdopodobny, będzie dla starych inwestorów jednoznacznie niekorzystny, o tyle – dla Ciebie, jako początkującego inwestora będzie być może życiową okazją i mądrym początkiem pomnażania swoich oszczędności. Będzie tak nawet wtedy, gdy rozpoczniesz inwestowanie przed osiągnięciem przez rynek akcji dna. Sam fakt, że rozpoczniesz inwestowanie po 40% przecenie, a nie na szczycie hossy będzie jedną z najmądrzejszych decyzji inwestycyjnych, która mocno zaprocentuje w przyszłości, kiedy trend na rynku akcji ulegnie zmianie. 

Jak przełamać strach przed inwestowaniem?

Im głębsze spadki obserwujemy na giełdach i im dłużej trwają, tym okazja inwestycyjna staje się coraz większa. I niestety tym większy jest w nas opór przed inwestowaniem. Strach ma coraz większe oczy. 

Jeżeli Ty również się boisz, to bardzo dobra przepowiednia ostatecznego sukcesu. Dlaczego?

Po pierwsze jesteś świadoma/y dalszych strat, masz niemal pewność tego, że wystąpią. Wiesz, że inwestycja w akcje wiążę się z bardzo dużym ryzykiem strat, szczególnie w krótkim okresie. Jesteś wolna/y od iluzji bezpieczeństwa, która występuje na szczytach hossy, czyli tego, że rynki akcji mają przed sobą świetlaną perspektywę. Jeżeli uważasz, że dalsze spadki są pewne, to wiedz, że podobnie myśli większość. Także posiadacze akcji. Dlatego część z nich się wycofała i dalej wycofuje – przekonanych, że nie ma sensu narażać się na dalsze, „pewne” straty. To właśnie jest główny powód spadków na giełdzie: nadwyżka podaży nad popytem, przewaga posiadaczy akcji pewnych tego, że nie ma sensu narażać się na dalsze straty, nad tymi, którzy chcą wykorzystać coraz niższe wyceny. 

Jednak w pewnym momencie pozostała większość, pomimo głębokich strat kontynuuje inwestycje. Jest świadoma dalszych spadków. Co to oznacza? Już nie sprzeda posiadanych akcji (funduszy akcji) po jeszcze niższych cenach, bo już to uwzględniła w podjętej dzisiaj decyzji.

Czego należy się bać?

Obawy przed dalszymi spadkami próbuj zastąpić obawą przed tym, że kolejna okazja inwestycyjna – możliwość osiągania bardzo wysokich zysków w krótkim okresie przemknie Ci obok nosa.

Spróbuj przełamać strach przed inwestowaniem. Zastąp go strachem, przed utratą wyjątkowej, bo nadarzającej się raz na kilka lat okazji inwestycyjnej. A jednocześnie ubezpiecz się przed dalszymi spadkami. 

W jaki sposób? W kolejnym wpisie przedstawimy 3 strategie inwestycyjne na trudne czasy. 
 

Podziel się na:

Rozpocznij dyskusję

Avatar użytkownika

Twój komentarz został dodany

Komentarze (0)

Od czego zacząć?

1 Czym jest fundusz inwestycyjny?
2 Czy Twoje pieniądze w funduszu są bezpieczne?

Polecamy

Blog Grzegorza Raupuka
Blog Rafała Bogusławskiego

Najczęściej czytane

Dziedziczenie pieniędzy zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych
Opodatkowanie zysków z funduszy inwestycyjnych – jakie są zasady naliczania i wysokość daniny na rzecz państwa?
Czym się różni FIO od SFIO?
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) – czym są i jak działają?
Co oznacza ryzyko wg wskaźnika SRRI?
Porównywane fundusze0

Sesja wygaśnie za: