Ta strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i funkcjonalnych. Mechanizm cookies można wyłączyć w dowolnym momencie, poprzez zmianę ustawień przeglądarki. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej Polityce Prywatności.

AKCEPTUJ I ZAMKNIJ
X

Fundusze

Koszyk

Rejestracja
Zaloguj się

Blog

Pokaż

Sytuacja na rynkach

|Z Rynku | Szacowany czas czytania artykułu: 3 minuty 16 sekund

Źródło: https://unsplash.com

W maju jako temat numer jeden i czynnik kształtujący rynki powróciły wojny handlowe. Zaczęło się od groźby prezydenta Trumpa wprowadzenia 25% ceł na towary importowane z Chin o wartości 250 mld dolarów mimo toczących się negocjacji. Następnie groźba ta została zrealizowana. Mimo to strona chińską nie wycofała się z negocjacji ani nie obniżyła rangi delegacji, choć w związku z zarzutami USA wobec spółki Huawei napięcie i tak było na wysokim poziome. Na koniec miesiąca prezydent Trump zaskoczył wszystkich cłami na import z Meksyku. Wydarzenia te przyśpieszyły śmierć nadziei na rychły koniec starcia gigantów. Na rynku coraz szerzej akceptowana jest teza, że wojny handlowe to tylko wierzchołek góry lodowej, a cła to dopiero pierwsze salwy sięgającego znacznie głębiej konfliktu. Termin „Zimna wojna” pojawia się coraz częściej. Wybory do Europarlamentu oraz posiedzenia władz monetarnych odegrały znacznie mniejsza rolę, zwłaszcza że banki centralne nie dokonały żadnej rewolucji. Serial pt. „Brexit” trwa nadal, w ostatnim odcinku premier złożyła rezygnację, ale to w żaden sposób nie zmniejszyło niepewności co do finału. Ostatni odcinek „Gry o Tron” jak się wydaje bardziej poruszył inwestorami.

Pesymizm wokół wojen handlowych wzrósł. Oczekiwania co do globalnego wzrostu gospodarczego przesunęły się w dół, przed wszystkim zaś spadły oczekiwania inflacyjne. Wśród inwestorów zaczęło dominować przekonanie, iż okres zacieśniania polityki pieniężnej już się zakończył i czekają nas obniżki stóp i nowe wersje QE. Najbardziej widać było to na rynkach bazowych. W ciągu miesiąca rentowność dziesięcioletnich papierów w USA spadła o 40 pb. do 2,12%, zaś niemieckich o ponad 20 pb. do -0,2%. W momencie pisania tego komentarza rentowność Bunda jest na historycznym minimum: -0,23%. Obecnie 20% wszystkich obligacji państw i firm o wartości ok. 11 bln USD ma ujemne rentowności. Rekord historyczny to nieco poniżej 13 bln USD pod koniec 2016 roku.

W maju indeks obligacji USA dał zarobić 2,35% a niemieckich 1,5%. Pozostałe rynki obligacji reagowały zależnie od ich ryzyka kredytowego. Na rynkach wschodzących typowe dla risk off osłabienie walut lokalnych wyzerowało miesięczną stopę zwrotu z indeksu tych papierów, natomiast po części dzięki umocnieniu na rynkach bazowych indeks obligacji w twardych walutach dał zarobić ok 0,5%.

Polski rynek obligacji zachował się jak rynek rozwinięty. Jego szeroki indeks zyskał 1,3%. Na koniec miesiąca dziesięcioletnie papiery kwotowane były po 2,64%, blisko tegorocznego minimum. Sprzyjały temu i makro (wzrost PKB +4,7% w I kw. i w końcu wyższe inwestycje) i wyniki budżetu. Na koniec maja sfinansowane zostało już 73% tegorocznych potrzeb pożyczkowych. Dzięki temu w czerwcu nie odbędą się regularne przetargi obligacji. Podobnie jak w maju Ministerstwo Finansów przeprowadzi wyłącznie dwie aukcje zamiany.

Na tych w ubiegłym miesiącu do sprzedaży wprowadzono nowy 5-letni benchmark stałokuponowy zapadający w październiku 2024 oraz zmiennokuponowy zapadający w maju 2025. Obie aukcje zakończyły się powodzeniem, łączy popyt wyniósł 11,7 mld zł, sprzedano papiery za 8,2 mld zł. Największym zainteresowaniem cieszył się nowy 5-letnim benchmark stałokuponowy (prawie 2,7 mld zł) i zmiennokuponowy (1,6 mld zł).

Zwycięstwo rządzącej koalicji w wyborach europejskich zmniejszyło prawdopodobieństwo dalszego wzrostu wydatków socjalnych w ramach kampanii do jesiennych wyborów parlamentarnych. Przełożyło się to na niższą premię za ryzyko oczekiwaną przez inwestorów i wsparło wzrost cen obligacji stało,- i zmiennokuponowych poprzez niższy spread swapowy. Po kilku miesiącach wzrostu zaczął się on w końcu zawężać.

Grzegorz Zatryb
Zarządzający Skarbiec TFI S.A.

Nota prawna dotycząca informacji publikowanych na Blogu Inwestycyjnym KupFundusz.pl

Podziel się na:

Rozpocznij dyskusję

Avatar użytkownika

Twój komentarz został dodany

Komentarze (0)

Od czego zacząć?

1 Czym jest fundusz inwestycyjny?
2 Czy Twoje pieniądze w funduszu są bezpieczne?
3 Czym się różni fundusz od lokaty?

Polecamy

Blog Grzegorza Raupuka
Blog Rafała Bogusławskiego

Najczęściej czytane

Dziedziczenie pieniędzy zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych
Opodatkowanie zysków z funduszy inwestycyjnych – jakie są zasady naliczania i wysokość daniny na rzecz państwa?
Czym się różni FIO od SFIO?
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) – czym są i jak działają?
Czym jest i jak zbudować portfel inwestycyjny?
Porównywane fundusze0

Sesja wygaśnie za: