Ta strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i funkcjonalnych. Mechanizm cookies można wyłączyć w dowolnym momencie, poprzez zmianę ustawień przeglądarki. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej Polityce Prywatności.

AKCEPTUJ I ZAMKNIJ
X

Fundusze

Koszyk

Rejestracja
Zaloguj się

Blog

Pokaż

Strategia na głęboką bessę

|Od Kupfundusz.pl | Szacowany czas czytania artykułu: 6 minut 42 sekund


Strategia na głęboką bessę

KupFundusz LIVE #7 czyli wszystko o funduszach inwestycyjnych. 
 
Czwartek, 13 października, godz. 12.00!   
Zasubskrybuj już dziś i włącz powiadomienia 🔔🔔🔔 żeby nie przegapić kolejnych odcinków.


Aby inwestować w fundusze, załóż bezpłatne konto.

Ostatni rok nie jest łatwy dla inwestorów: rynek przecenia i akcje, i obligacje, inflacja szybuje w rejonach niewidzianych przez dwa pokolenia (w Polsce przez jedno z kawałkiem), gospodarki rozwijają się coraz wolniej, a nad niektórymi z nich wisi widmo recesji. Co w tej sytuacji może zrobić posiadacz kapitału?

Cykl koniunkturalny a inwestycje
Według modelu cyklu koniunkturalnego gospodarki przechodzą kolejno przez cztery fazy. Ta, w której znajdujemy się obecnie, nazywana jest inflacyjną fazą spowolnienia gospodarczego. Oznacza to, że inflacja jest wysoka, a PKB rośnie coraz wolniej (lub wręcz spada). Początek tej fazy wyznacza właśnie szczyt tempa wzrostu gospodarki – w Polsce w II kwartale PKB wzrosło w ujęciu rocznym o ponad połowę wolniej niż w pierwszym (4,7% vs 9,2%). Rok wcześniej tempo było szybsze, ale był to okres, dla którego bazą był pandemiczny II kw. 2020, wyniki są więc zakłócone. Według klasycznego modelu w tej fazie najlepiej trzymać gotówkę, np. na lokacie. Klasycznego, bo opłaca się to przy realnie dodatnich stopach procentowych, o które dziś trudno. Fazę tę kończy szczyt inflacji, potem wzrost cen zacznie spowalniać i wejdziemy w dezinflacyjną fazę spowolnienia gospodarczego, gdy inflacja hamuje, a gospodarki jeszcze spowalniają. W tym otoczeniu tradycyjnie zalecano inwestycje w obligacje. Kiedy miniemy dołek PKB, zaczyna się dezinflacyjna faza ożywienia gospodarczego (zwrot w stronę akcji), która trwa do chwili, gdy inflacja będzie najniższa. Potem znów zaczyna przyspieszać, mamy więc inflacyjną fazę ożywienia – w świecie, jaki znaliśmy przed covidem i wojną w Ukrainie, byłby to dobry czas na fundusze surowcowe. Taki cykl powtarza się co 7-8 lat. 

Wydawałoby się, że jest to bardzo prosty przepis na inwestycyjny sukces. Dlaczego więc, jak wynika z badania przeprowadzonego przez JP Morgana na podstawie analizy dwóch pierwszych dekad XXI wieku, przeciętny inwestor zarabia średnio dużo mniej niż większość klas aktywów?

📣Skąd bierze się "najpopularniejsza" strategia inwestycyjna, „Kupić drogo, sprzedać tanio” i jak odwrócić jej działanie? 
Na cykl koniunkturalny nakłada się cykl emocjonalny: większość, zwłaszcza niedoświadczonych inwestorów zaczyna myśleć o inwestycji, gdy rynki (najczęściej akcji) już jakiś czas rosną, czyli w schyłkowej fazie hossy: akcje jeszcze przez pewien czas drożeją, a potem zaczynają się spadki. Inwestor próbuje je więc przeczekać, wraz z pogłębianiem spadków coraz bardziej się denerwuje, licząc kolejne straty, a w końcu sprzedaje aktywa, by uniknąć dalszych strat. Rynek jeszcze przez chwilę dołuje (ubija dno), a potem zaczyna od tego dna odbijać. I znów: dopiero gdy ceny wzrosną już dość wyraźnie, inwestor wraca na rynek i odkupuje po wyższych cenach, niż wcześniej sprzedał.

– Nawet długoterminowy inwestor potrafi się dać złapać w tę pułapkę, ponieważ na pewnym etapie strat zaczyna odczuwać ból straty, więc chce się od niego uwolnić –
mówi Rafał Bogusławski.

📣Kiedy najmniej pieniędzy płynie na inwestycje, a kiedy chęć do inwestowania rośnie. 
We wspomnianej już analizie JP Morgana bank sprawdził, jak napływy i odpływy środków z rynku mają się do notowań w danym momencie i jakie stopy zwrotu osiągnął w ciągu 20 lat przeciętny inwestor. Średnio było to 2,3% rocznie, podczas gdy zdecydowana większość klas aktywów zyskiwała dużo więcej. Zauważmy, że to badanie dotyczy amerykańskiego rynku, gdzie konsumenci są znacznie bardziej świadomi, a inwestowanie powszechne. Nie uodparnia to jednak przed bólem straty.
Wyraźnie widać to również na przykładzie polskiego rynku – wystarczy porównać wykres WIG-u z napływami i odpływami do i z polskich funduszy akcyjnych. 

–  W latach 2004-2007 napływy rosły, potrafiły wynosić w szczycie 2 mld zł miesięcznie. Po spadkach nastąpiły duże odpływy, potem nie wróciliśmy już do napływów tej skali –
mówi Grzegorz Raupuk.

📣Dane, wykresy, argumenty, informacje, rynki, błędy poznawcze, zimna kalkulacja i dążenie do jak najlepszych decyzji wtedy, gdy świat podpowiada panikę.
Opisaliśmy już, jak wygląda proces decyzyjny większości inwestorów, którzy zaczynają inwestowanie w hossie. Odwrotnie dzieje się, jeśli zaczynamy inwestować w bessie. Wtedy na początku tracimy (bo bessa trwa, nie szukamy dołka), ale gdy zacznie się hossa, kapitał zaczyna rosnąć nie tylko dzięki wpłatom, ale też wzrostowi wartości inwestycji. W efekcie po 9 latach (przykład) mamy wartość portfela znacznie wyższą niż suma wpłat. 
Tak działają też PPK. W końcu poprawa koniunktury nastąpi i znów będą zarabiać.

📣Dlaczego tak trudno nie pójść za stadem i inwestować wtedy, gdy większość tego unika? 
To wina naszego mózgu. Gdy włączają się emocje, wyłącza się racjonalnie funkcjonująca część mózgu i inwestor przestaje podejmować rozsądne decyzje, a podąża za instynktem.

Do tego dochodzi umysł zbiorowości, czyli skłonność do działania stadnego. Stado ze względu na swoją masę reaguje tylko na bardzo oczywiste, wyraźne zmiany. Dominują pierwotne instynkty, np. potrzeba potwierdzenia słuszności własnego wyboru, dlatego kupujemy, gdy większość kupuje, a sprzedajemy, gdy wszyscy sprzedają. Widać to także na porównaniu WIG-u i napływów i umorzeń w funduszach akcji.

Dobre i złe informacje na szalach
Obecnie mamy na rynku bardzo wiele złych informacji, które zniechęcają do inwestowania i bardzo niewiele zachęcających (takich jak niskie wyceny, silne wyprzedanie). Często w takim momencie jesteśmy blisko przesilenia (pytanie, jak blisko). 
Wskaźnik cena do zysku dla spółek z WIG-u to 7-8, niemal tak nisko, jak w 2008 roku. Jesteśmy w fazie totalnego zniechęcenia, w której żadne obiektywnie pozytywne informacje nie są w stanie poprawić nastrojów inwestorów, podobnie jak w szczycie hossy nawet najgorsza informacja nie jest w stanie zniechęcić do inwestowania.

Na tle rynków światowych bardzo niskie są też polskie wyceny do prognozowanego zysku w ciągu następnych 12 miesięcy. Niżej wyceniona są tylko Turcja i Rosja, ale tam są ku temu fundamentalne powody.

Średnia 1000-sesyjna pokazuje, że w długim terminie także polska giełda rośnie.

📣Różne podejścia do inwestowania w bessie i ich długofalowe efekty. Dlaczego tak trudno jest wygrać z podejściem „jest niebezpiecznie, nie inwestuję”? 

Strategie na głęboką bessę:
Ponieważ nie wiemy, jak bardzo jeszcze rynek spadnie; nie angażujemy na raz wszystkich oszczędności, tylko rozbijamy kapitał do inwestowania na odpowiednie (do poziomu strat, jakie jesteśmy w stanie ponieść) paczki; wyznaczamy zasady inwestowania kolejnych paczek kapitału i… stosujemy strategię z żelazną konsekwencją. 
  • Można inwestować stałą kwotę w regularnych okresach, nie monitorując zbyt często wyników portfela.
  • Można też wpłacić część kapitału dzisiaj, a kolejne paczki inwestować, gdy rynek dalej spadnie o konkretny procent – wtedy każdą kolejną partię aktywów będziemy kupować coraz taniej. 
 

Podziel się na:

Rozpocznij dyskusję

Avatar użytkownika

Twój komentarz został dodany

Komentarze (0)

Od czego zacząć?

1 Czym jest fundusz inwestycyjny?
2 Czy Twoje pieniądze w funduszu są bezpieczne?

Polecamy

Blog Grzegorza Raupuka
Blog Rafała Bogusławskiego

Najczęściej czytane

Dziedziczenie pieniędzy zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych
Opodatkowanie zysków z funduszy inwestycyjnych – jakie są zasady naliczania i wysokość daniny na rzecz państwa?
Czym się różni FIO od SFIO?
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) – czym są i jak działają?
Co oznacza ryzyko wg wskaźnika SRRI?
Porównywane fundusze0

Sesja wygaśnie za: