Ta strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i funkcjonalnych. Mechanizm cookies można wyłączyć w dowolnym momencie, poprzez zmianę ustawień przeglądarki. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej Polityce Prywatności.

AKCEPTUJ I ZAMKNIJ
X

Fundusze

Koszyk

Rejestracja
Zaloguj się

Blog

Pokaż

W co inwestować w trudnych czasach

|Od Kupfundusz.pl | Szacowany czas czytania artykułu: 8 minut 43 sekund

 
Mamy okres głębokich spadków na giełdzie. Regularną bessę. Czy w takim czasie łatwo jest inwestować? Oczywiście, że nie. Są to trudne czasy. Bardzo trudne. Mamy trzy propozycje, w co inwestować w trudnych czasach.

Trudność wynika z samej konieczności podjęcia decyzji. Im wyższe spadki, tym większa niepewność i większy strach. Tak więc podstawową trudnością jest przełamanie naszych oporów, co nie jest sprawą łatwą, tym bardziej jeżeli nie mieliśmy jeszcze doświadczenia w inwestowaniu na rynkach akcji. 

Jak przełamać obawy przed inwestowaniem w trudnych czasach podpowiadamy TUTAJ

Czego jeszcze powinniśmy być świadomi?

Zanim odpowiemy na to pytanie, dokonajmy analizy decyzji osób, które inwestują w okresach „zaawansowanych” wzrostów na giełdach.

Gdy zaczynamy inwestować w okresie hossy – tak jak większość – to prawdopodobnie zaczniemy od zysków. Dlaczego? To wynika ze statystyki. 

Jeżeli trend wzrostowy trwa wiele miesięcy, a nawet wiele lat, jest mało prawdopodobne, abyśmy pierwszej inwestycji w fundusze akcji dokonali na samym szczycie hossy – od razu zaczęli od spadków. 

Na nasze nieszczęście. Jak to?

Pierwsza wpłata jest prawie zawsze na próbę, czyli niewielka, załóżmy 5 000 zł, które stanowią 5 proc. posiadanego przez nas kapitału (100 tys.). Widzimy zyski, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy, bo cały czas kurczowo trzymaliśmy się pewnych lokat. W ciągu zaledwie miesiąca „zarobiliśmy” 10 proc. (w końcówce hossy wzrosty są na ogół bardzo wysokie), dwa razy więcej niż na lokacie bankowej w ciągu roku. To przyjemne uczucie. Tyle zarobionej kasy bez żadnego wysiłku. Nabieramy pewności siebie. Co robimy?  Oczywiście opcja jest tylko jedna – DOPŁACAMY. Tym razem kwotę 3 razy wyższą – 15 tysięcy; to wciąż stanowi zaledwie 20 procent naszych oszczędności. 

Jeżeli konserwatywny inwestor ma „szczęście”, to właśnie w tym momencie rozpoczyna się bessa – głębokie przyszłe straty dotykają jedynie 20 proc. jego oszczędności. 

A jeżeli ma pecha: wzrosty trwają dalej i są coraz szybsze? W takiej sytuacji potrafi wpłacić całość oszczędności do końca szczytu hossy. Tak właśnie było podczas hossy zakończonej w drugiej połowie 2007 roku.

W jakim celu przytaczamy ten przykład? Aby jeszcze bardziej podkreślić, jak ważny jest strach przed inwestowaniem jaki towarzyszy nam w trudnych czasach. Jak ważne jest, abyśmy ten strach potrafili przełamać.

Ty planujesz należeć do zdecydowanej mniejszości, czyli do osób rozpoczynających przygodę z funduszami akcji w czasie głębokich spadków. Musisz nie tylko przełamać strach przed inwestowaniem, ale przede wszystkim być przygotowanym na początkowe straty. One są niemal pewne. To statystka, taka sama jak w przypadku hossy. Prawdopodobieństwo, że trafisz z inwestycją na koniec bessy, na moment, od którego zarabia się każdego dania, jest bardzo małe. 

Inwestując w okresie bessy musisz sam określić proporcje inwestycji między tym, że dzisiejsze wyceny są bardzo atrakcyjne – bo aż o kilkadziesiąt procent niższe od szczytu ostatnich notowań, a tym, że wyceny mogą być jeszcze atrakcyjniejsze – spadki będą kontynuowane.  

Określ jaką część oszczędności jesteś gotowy zainwestować w fundusze akcji.

Oczywiście to nie powinna być zbyt duża część twoich oszczędności, na pewno nie te, które stanowią dla ciebie żelazną rezerwę finansową. Przy określeniu jaką część możesz zainwestować skorzystaj z ankiety: TUTAJ

Załóżmy, że postanawiasz zainwestować 20 procent z posiadanych przez ciebie 100 tys., czyli 20 tysięcy złotych.

I teraz wracamy do pytania: Jaką kwotę tego kapitału (20 tys.) jestem gotowy zainwestować już teraz przy aktualnej przecenie?

Przy podejmowaniu decyzji przyjmij zasadę, aby nie prognozować najbliższej przyszłości. Nie wiesz, czy spadki będą kontynuowane, a także tego jaka będzie ostateczna skala przeceny, czyli od jakiego poziomu zaczną się wzrosty. 

Jeżeli jeszcze nie inwestowałeś w fundusze akcji, to nie możesz być pewny tego, jak zareagujesz na dalsze spadki, które, jak już zostało to podkreślone, są bardzo prawdopodobne. Jeżeli zainwestujesz już teraz zbyt dużą część z zaplanowanej inwestycji 20 tysięcy złotych, na przykład połowę, a akcje spadną o kolejne 10 proc., to kluczowe będzie pytanie: 

Jak zareagujesz na tę początkową stratę? Czy wystraszysz się i zrezygnujesz, czy wykorzystasz jeszcze większą przecenę dopłacając kolejną część z zaplanowanej inwestycji. 

Im większe masz obawy co do tego jak się zachowasz, tym mniejszą część kapitału powinieneś wnieść jako początkowa wpłata. 

Kolejne pytanie: 

Jakie muszą zostać spełnione warunki abym wniósł kolejną ratę?

Scenariusz kontynuacji spadków jest scenariuszem najbardziej prawdopodobnym. Dlatego zdecydowałeś się na wnoszenie wpłat w ratach - dysponujesz kapitałem na inwestowanie w fundusze akcji po jeszcze niższych cenach.

Kryterium skali dalszych przecen

Tym kryterium może być dalszy spadek wycen akcji: o 5, 7, 10 lub więcej punktów procentowych. Mniejsze zmiany wyceny nie mają sensu przy inwestowaniu w fundusze akcji, ponieważ mogą dotyczyć dziennych wahań wycen jednostek funduszy akcji w obu kierunkach (- i +), które są jak najbardziej naturalne także w okresie bessy. 

Kryterium czasowe

Możesz również ustalić kryterium upływu czasu: częstotliwość wnoszenia dalszych wpłat, niezależnie od tego, jak będą zmieniały się wyceny akcji (np. co 2 tygodnie lub co miesiąc).

I pozostaje jeszcze jedno do ustalenia: 

W jakiej wysokości będę wnosić kolejne dopłaty?

W tym momencie określasz, czy kolejne wpłaty będą takie same, malejące, czy rosnące.

Sposobów stopniowego angażowania kapitału na rynku akcji w okresie bessy może być bardzo dużo. Tutaj wskażemy 3 podstawowe strategie na przykładzie hipotetycznych osób, które znajdują określone uzasadnienie dokonanego wyboru.

Trzy propozycje, w co inwestować w trudnych czasach

Strategia pierwsza

Anię zaintrygowała możliwość skorzystania z inwestycji w fundusze akcji w okresie spadków. Nie ma czasu i chęci obserwowania, jak będą się zachowywały wyceny akcji w najbliższej przyszłości. Zdaje sobie sprawę z tego, że akcje mogą dalej spadać i prawdopodobnie będą. Ale również ma świadomość tego, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym jesteśmy bardzo blisko najniższych wycen. Postawiła na najprostszy sposób inwestowania w trudnym czasie. 

Udzieliła sobie następujące odpowiedzi na pytania określające wybór strategii:

Jaką część kapitału zainwestuję na początek? 25 proc, czyli 5000 zł.

Jaka będzie wysokość kolejnych dopłat? 5 proc. (1000 zł) w takiej samej wysokości, 

Jakie będzie kryterium wnoszenia kolejnych dopłat? Czasowe. Ania postanawia wnosić kolejne dopłaty co miesiąc. W związku z tym cała inwestycja (20 tysięcy) zostanie zrealizowana w okresie około 12 miesięcy.

Zalety strategii: 
  • prostota i automatyzm,
  • przewiduje zainwestowanie całej kwoty,
  • uniwersalna – sprawdzi się zarówno w scenariuszu dalszego pogłębienia spadków, jak i bliskiego końca.
Podstawowa wada: strategia nie uwzględnia scenariusza korekty w trendzie spadkowym w najbliższym czasie (bessy w kształcie litery W). Gdyby w okresie kilku miesięcy nastąpiła korekta w trendzie spadkowym – dopłaty (75% kapitału) zostaną wniesione po cenie wyższej niż aktualna; przy powrocie spadków – jeżeli nastąpią po upływie 12 miesięcy - Maria nie będzie miała już kapitału do zainwestowania po niższych wycenach. 

Strategia druga

Piotr również stawia na prostotę strategii: początkowa wpłata odpowiada skali spadków. Dopłaty są dokonywane tylko w warunkach dalszych spadków według zasady 5/10 – dopłata 10% jest dokonywana przy spadku indeksu o kolejne 5 pkt. procentowych. 

Jaką część kapitału zainwestuję na początek? Proporcjonalną do aktualnego spadku cen akcji. Przykładowo, jeżeli skala spadków wyniosła 40 %, to właśnie 40% wynosi pierwsza wpłata, czyli 8000 zł.

Jaka będzie wysokość kolejnych dopłat? 10%
Jakie będzie kryterium wnoszenia kolejnych dopłat? Przekroczenie kolejnych progów spadku indeksu o 5 pkt. procentowych. 

Zalety strategii Piotra:
  • prostota,
  • angażuje kapitał proporcjonalny do skali spadków,
  • uwzględnia scenariusz bardzo głębokich spadków (ponad 65%).
Podstawowa wada: jedna z zalet, staje się jednocześnie wadą - inwestycja całości kapitału następuje tylko w scenariuszu bardzo głębokiego spadku indeksu: o ponad 65%. Wybrana strategia wymaga ciągłego monitorowania zmian indeksu. 


Strategia trzecia

Marek stawia na efektywność i wybiera strategię dynamiczną. Zakłada bardzo duże prawdopodobieństwo, że bessa jeszcze się nie skończyła. Obawia się, że spadki mogą przekroczyć 60% i wówczas, chciałby zainwestować proporcjonalnie największą część kapitału (50%). Strategia wykorzystuje zasadę – im wyższy spadek tym większa wpłata.

Jaką część kapitału zainwestuję na początek? 20%

Jaka będzie wysokość dopłat?
  Dopłaty rosnące. Kolejna wpłata o 10 pkt procentowych wyższa, ostatnia (3) o 20 pkt procentowych: czyli Marek planuje jeszcze wnieść dwie dopłaty: 30% i 50%

Jakie będzie kryterium wnoszenia kolejnych dopłat?
Przekroczenie kolejnych progów spadku indeksu o 10 pkt. procentowych. 

Zalety strategii Marka:
  • angażująca kapitał proporcjonalny do skali spadków,
  • dostosowana do głębokich spadków (ponad 60%),
  • najbardziej efektywna przy głębokich spadkach – zainwestowanie 100 procent kapitału, z największą częścią zainwestowaną przy przekroczeniu spadków o 50 procent.
Podstawowa wada: najmniej efektywna w scenariuszu, w którym spadki na giełdzie nie przekroczą 50 procent (Marek zainwestuje jedynie 20 proc. kapitału).

Oczywiście pamiętajmy, że są to jedynie przykłady stopniowego wchodzenia na rynek akcji w okresach głębokich spadków. Także punkt odniesienia – WIG 20 jest tylko przykładowy. W trudnych czasach rozważna jest nie tylko dywersyfikacja czasowa – rozłożenie inwestycji na raty, ale także geograficzna lub sektorowa. Gdy postanawiamy inwestować, np. w Stanach Zjednoczonych to punktem odniesienia mogą być indeksy Dow Jones, S&P500 lub Nasdaq Composite. 
 

Podziel się na:

Rozpocznij dyskusję

Avatar użytkownika

Twój komentarz został dodany

Komentarze (0)

Od czego zacząć?

1 Czym jest fundusz inwestycyjny?
2 Czy Twoje pieniądze w funduszu są bezpieczne?

Polecamy

Blog Grzegorza Raupuka
Blog Rafała Bogusławskiego

Najczęściej czytane

Dziedziczenie pieniędzy zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych
Opodatkowanie zysków z funduszy inwestycyjnych – jakie są zasady naliczania i wysokość daniny na rzecz państwa?
Czym się różni FIO od SFIO?
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) – czym są i jak działają?
Co oznacza ryzyko wg wskaźnika SRRI?
Porównywane fundusze0

Sesja wygaśnie za: